"Wiesz, nie często opowiadam o swoim życiu, ale wszyscy Ci którzy mieli okazję usłyszeć moją historię mówili że bardzo przypomina im dzieję Forresta Gumpa, ba, istnieje nawet bardzo duża grupa osób która uważa mnie za człowieka bardzo do niego podobnego mentalnie. Nie wiem co prawda o co może im chodzić, może o dobroduszność? Tak, na pewno o to, ale przejdźmy już do zdarzeń z mojego życia.
Nie będę może opisywał mojego dzieciństwa w Płocku, tak też przejdę do kluczowych momentów w moim życiu.
Mama zawsze mówiła 'Życie jest jak worek jointów. Nigdy nie wiesz na co trafisz' i ja też tak miałem w życiu. Po maturze poszedłem na studia do W-wy, a co za tym idzie musiałem przenieść się do stolicy. Pytasz co mogłem tam robić? To proste, jarałem blanty, chlałem i znowu jarałem blanty. Pewnego dnia dostałem zaproszenie od kumpla na melanż, ustawiłem się z dilerem, który mieszkał jakieś 5 koła ode mnie, ale że lubił się dopierdolić prądem był u mnie pod blokiem w niecałe 9 minut. Wziąłem od niego tyle jarania ile zawsze potrzebuje na melanż, już się zwijam a tam wpadają tajniacy. Każą mi wyskakiwać ze wszystkiego, no to ja wyciągam z kiermany cannabinol. Pytasz czemu nie spierdalałem? Wiesz, może to się wydaję banalne, ale uwierz mi że mając pokitrane 20kg po kieszeniach jednak nie jest to takie proste. Jebać to. Sprawa trafiła do sądu i dostałem 2 lata.

Na początku było trudno, w chuj trudno, nie dawałem sobie rady bez jarania. Nie oddawałem nawet skarpet do pralni tylko po to żeby móc się trochę sztachnąć i na chwilę odpłynąć. Ale nie, dla mnie to było zdecydowanie za mało. Jednak gorsza od braku palenia była dla mnie przemoc tam panująca. Jak ktoś taki cherlawy jak ja mógł sobie poradzić w tak plugawym miejscu? Zwykły palacz pośród morderców czy szefów gangów. Wierz mi, że wytrzymywałem długo, bardzo długo, jednak po dwóch dniach pobytu powiedziałem sobie dość. Pytasz jak sobie poradziłem? No cóż, zakręciłem się obok najbardziej wpływowych gości w pierdlu i postanowiłem zadbać o to czego im najbardziej brakuje. Czułem się trochę jak członek Ku-Klux Klan, wszędzie białe prześcieradła przysłaniały świat, ale przywykłem do tego. Właśnie wtedy zaczęto nazywać mnie Kocur, niektórzy mówili na mnie Kicia co mi się zbyt nie podobało, ale postanowiłem sobie że nigdy więcej nie będę się już wychylał. W więzieniu spędziłem niecały rok. Moi kumple od melanżu zaczęli coraz bardziej odczuwać brak mój i moich jointów i doprowadzili do masowych burd, napaści czy też malowania mojej postaci na ścianach opatrzonej napisem 'Free Kocur'.

Sędzia zmuszony był do przedterminowego zwolnienia mojej osoby. Po wyjściu chciałem trochę odpocząć i postawiłem sobie za cel wyjazd do Anglii, który zrealizowałem w wakację. I wtedy, wtedy zdarzył się cud.... Przemierzając wraz z kumplami ulice Londynu, zostałem zauważony przez szefa Crooks & Castles. W sumie może nie tyle ja, co mój styl. Mój UNIKALNY styl. Dostałem propozycję pracy jako główny projektant marki, moje pomysły świetnie się sprzedawały dzięki czemu trafiłem na okładki najbardziej uznanych czasopism mody.

Byłem ustawiony do końca życia i wtedy pomyślałem żeby zrobić coś innego... muzykę... muzykę, która od zawsze ogarniała mój umysł. Pytasz czemu nie zostałem raperem? Wiesz, szczerze mówiąc myślałem o tym, ale jedyne co mi wychodziło to freestyle i to tylko i wyłącznie pod Worst Comes To Worst Dilated Peoples. Uznałem, że bycie DJ'em to jest właśnie to. Wbiłem na Sylwestra do mojego człowieka Eriego, muszę przyznać że zbombiłem się masakrycznie, miałem fazę że gdy stoję mam przed sobą dwa turntables i właśnie wtedy powiedziałem sobie "Kocur znasz się na truskulu jak nikt inny to DAJ TO NA PIZDĘ!". Miałem pieniądze to opłaciłem sobie najlepszą promocję na jaką było mnie stać.

Wydała mnie najbardziej rozpoznawalna wytwórnia w kraju Najebany Crew Records i z tego miejsca chciałbym gorąco podziękować chłopakom że w ogóle przygarnęli mnie pod swoje skrzydła. Pytasz kedy następny projekt? Nie mam pojęcia, może po wydaniu aktualnego powinienem przeprowadzić jakąś ankete odnośnie kolejnych wydawnictw, czas pokaże, narazie jarajcie się moim tłustym, truskulowym gównem."

Bobcat presents Trueschool ain't Dead
Artist: Bobcat aka Dj Kocur
Label: Najebany Crew Records
Release Date: 31/01/2009
Format: Rar, później mp3
Genre: Trueschool
Total Time: 58:38
Link do mixtape'u
http://www.sendspace.pl/file/LXXRqMOC/
0 komentarze:
Prześlij komentarz