16 listopada 2008

Koszulki nowe!

27 zeta za sztuke

6 zeta za wysyłke (do wwa pewnie sie w jednej paczce zrobi wiec do ugadania)

minimum 30 sztuk, ale to nie powinien byc problem

rozmiarówka taka jak ostatnio: (+ XXXL którego nie ma w tabeli)










koszulka: (mniej wiecej :D )















Zamówienia (ilość, rozmiary, dane do wysyłki) wysyłac na najebanycrew@gmail.com

STANDARDOWO PRZEDPŁATA I SKŁADAM ZAMÓWIENIE PO WPŁACENIU CAŁOSCI PIENIĘDZY! OGARNIJMY SIE JAK NAJSZYBCIEJ, ŻEBY W PRZYSZŁYM TYGODNIU ZŁOŻYĆ ZAMÓWIENIE!

ŁADUJ!

11 listopada 2008

Urodziny B.



19.30 ładuj do autobusu razem z bratem. A. nie pojechała. właściwie czemu sam nie wiem, chyba najlepsza odpowiedź to "bo nie". tak więc docieramy po 20 pod Warszawę w miejscowości U. pod Zalesiem G. w międzyczasie sklep, wcześniej piwko w autobusie, wchodzimy na podwórko, w chuj ludzi wszyscy drą mordę. cisza jest o to zazdrosna. ładujemy. Do środka, patrzę stół wódka zakąski znane pyski to działa na mnie jak valium jak trzy dni w parku rozrywki. 1 2 3 4 5 piwo, myślę co ja robię tu (co Ty tutaj robisz?), ale nuda, nic mnie nie cieszy nawet blant z 4 sztuk, nie palę, wracamy do kuchni, siedzę, ogarniam,polewam, zmywam szklanki, nagle budzę się sam nie wiem gdzie - chyba piwa zadziałały, schodzę na dół, zaczynamy odpierdalać brudne serca alko b boys, tańczymy 5, 10, 15 minut, rano myślałem, że tańczyliśmy z 2 dni, ale NIEWAŻNE!
6 rano, znów śpię budzę się, kurwa co tak ciasno? kładę się na ziemi "wódeczka wódeczka zapraszamy...." o 10 budzą mnie nie wiem czemu, niektóre osoby już piją piwo, inne jeszcze nie przestały pić, ogarniamy dupy (swoje, prawdziwe już z poszły, One po prostu nie lubią chamów...) i idziemy na autobus, sklep, piwo i kajzerki - nie piję, siedzimy 2 godziny na przystanku w oczekiwaniu na autobus. w końcu wysyłają mnie po hajs do gospodarza, pukam grzecznie, witam czy P. śpi, nie nie śpi bo zapierdala z miotłą, mówię ładuj ziomek, idzie ze mną, wracamy na przystanek, mózgi wymyślają, jedziemy do Zalesia i ładujemy, chuj wszystkie moje ideały padły, za 20 parę minut B. wraca, wsiadamy do Roja z odkręcona wódką, ludzie dziwnie się patrzą, to my niechciani nielubiani. dojeżdżamy, amfiteatr ładowanie, czas leci, leci, leci, odpierdalamy śpiewamy, myślę, powinienem zadzwonić odezwać się, ale nie nie lepiej nie będę dzwonił z cudzego tel. i mówił, że zgubiłem komórkę. skarpety w górę szklanki w górę idziemy do sklepu, piwo, dworzec SKM. wracamy do WWA. dom obiado kolacjo śniadanie.cześć mamo.

NC! Zero.

10 listopada 2008

Finał Wojny O Wawel/Rasco, Łona

6. grudnia br odbędzie sie finał Wojny O Wawel.

NC tam będzie!


9 listopada 2008

LIMITED EDITION!

Koszulka nC na allegro!!

http://allegro.pl/show_item.php?item=477319683


Z oryginalnym nadrukiem i napisem pod nim "Jeszcze jedno ładowanie rąk nie brudzi"


OSTATNIA DOSTĘPNA SZTUKA!